Kampania reklamowa

Brytyjskim dziennikarzom udało się niedawno dotrzeć do poufnego raportu jednej z agencji, opisującego zakończoną sukcesem adresowaną do dzieci. Jego opublikowanie wywołało prawdziwą burzę. Raport opisywał szczegółowo zastosowaną przez reklamodawcę technikę „wirusową”, mającą na celu wzbudzenie zainteresowania produktem jeszcze przed jego wejściem na rynek metodą przekazywania wieści o nim z ust do ust. Przede wszystkim należało sprawić, aby dzieci zaczęły kojarzyć z reklamowanymi słodyczami specjalnie w tym celu stworzone postacie „owocowych mutantów” i uznały je za stworzenia cool. Jako pierwszą grupę docelową wybrano nie maluchy, ale dzieci nieco starsze, których gust miał przekonać malców. Dzieci „zasiewały” owocowe stwory, posługując się przy tym wymyślonym tajnym językiem, podczas koncertów i seansów filmowych oraz na stronach dzienników i magazynów, tak aby wieść o nich rozeszła się szeroko. Popularne wśród dzieci osobistości otrzymały w prezencie ubrania ozdobione wizerunkami owych stworów, dzięki czemu bez przerwy było je widać w dziecięcych programach telewizyjnych. „Owocowe mutanty” wystąpiły także w formie wyskakujących obrazków na najczęściej odwiedzanych przez dzieci stronach internetowych. I dopiero kiedy wśród najmłodszych konsumentów sztucznie wykreowano zapotrzebowanie, produkt zareklamowano także ich rodzicom, tym razem jako „odżywczą przekąskę”.

Witaj na portalu! Jestem nauczycielem akademickim z wieloletnim doświadczeniem, znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i poszerzania swojej wiedzy. Jeśli interesuje Cię taka tematyka to zapraszam do śledzenia mojej strony i aktywnego komentowania.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej: