Przesłania marketingu

Przez ostatnich kilkadziesiąt lat przemysł marketingowy coraz podstępniej wdziera się do mózgów konsumentów, wywierając wpływ na sposób, w jaki myślimy i reagujemy. Większość mieszkańców najlepiej rozwiniętych państw naszego globu uważa możliwość wyboru – zarówno jedzenia, jak i innych produktów – za swoje podstawowe prawo. (Tak naprawdę w całej historii ludzkości wybór niemal nie istniał – w większości ludzie jedli, pili i zakładali na siebie to, co udało im się zdobyć, jeśli w ogóle mieli szczęście zdobyć cokolwiek). W rezultacie rodzice niejednokrotnie czują się winni, odmawiając swoim dzieciom prawa wybrania ich ulubionej, niezdrowej potrawy. Jednak, jak to ujął słynny szef kuchni Jamie Oliver, kiedy go zapytano, dlaczego uważa, że szkolne stołówki nie powinny oferować uczniom posiłków do wyboru: „Nikt nie pyta dzieciaków, co chciałyby czytać na lekcji angielskiego. Gdyby tak mnie zadano takie pytanie, z pewnością wybrałbym komiksy albo… porno”. Dzieci muszą mieć możliwość uczenia się dokonywania wyborów, ale to od rodziców zależy, jaki wybór im zaoferują.

Witaj na portalu! Jestem nauczycielem akademickim z wieloletnim doświadczeniem, znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i poszerzania swojej wiedzy. Jeśli interesuje Cię taka tematyka to zapraszam do śledzenia mojej strony i aktywnego komentowania.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej: